Deszcz, jesienny deszcz.

słowa i muzyka: Marian Matuszkiewicz

Deszcz, jesienny deszcz smutne pieśni gra,
Mokną na nim karabiny, hełmy kryje rdza.
Nieś po błocie w dal, w zachlapany świat
Przemoczone pod plecakiem osiemnaście lat.

W zachlapany świat… w zachlapany świat…
Przemoczone pod plecakiem osiemnaście lat.
Gdzieś daleko stąd noc zapada znów,
Ciemna główka twej dziewczyny chyli się do snu.

Może właśnie dziś patrzy w nocną mgłę
I modlitwą prosi Boga, by zachował cię.
Patrzy w nocną mgłę… patrzy w nocną mgłę…
I modlitwą prosi Boga, by zachował cię.

Deszcz, jesienny deszcz bębni w hełmu stal,
Idziesz, młody żołnierzyku, gdzieś w nieznaną dal.
Może jednak Bóg da, że wrócisz znów,
Będziesz tulił ciemną główkę miłej twej do snu.

Da, że wrócisz znów… da, że wrócisz znów…
Będziesz tulił ciemną główkę miłej twej do snu.